AneczKaF76
AneczKaF76.blog.interia.pl
<< Wrzesień 2014
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930
Księga gości
 
O mnie
AneczKaF76
Słówko o mnie
"Żyj według życiorysu, który chciałbyś sobie napisać ale zostaw kilka stron na niespodzianki, które przyniesie ci los" to moja dewiza:)
Zobacz mój profil
Notki
2011-05-07
Malutka ma zły dzień, dziś sobota i młody jest w domu trzeba gotować o nie- strsznie nudne zajęcie ale dałam rade.
Rano śniadanko
sałatka z pomidorów z kefirem ok 100 kcal
kawa z mlekiem 40 kcal
pierś z kurczaka z grila 120 kcal
pirś piczona na tłuszczu 200 kcal
ziemniak 120 kcal
kostka czekolady 67 kcal
jabłko 50 kcal
kawa z mlekiem 40 kcal
jabłko 50 kcal
maślanka 1 kubek 130 kcal
moja dieta się rozszerza i kcal przybywa nieznacznie. Trochę czuję się godna o mały włos zapomniałabym jeszcze przegryzka orzechy laskowe jakieś 14 szt. ok 60 kcal.
Mało ruchu bo malutka nie miała ochoty spacerować i zjedzone 1000 kcal. :( nie jest wesoło, niestety.

Odchudzam się !!! Nareszcie :) 2011-05-06

2011-05-06
No tak jednak na jabłku się nie skończył wczorajszy dzień, po ćwiczeniach pilates 1 godz. zjadłam sałetkę z pomidora z cebulą i octem jakieś 180 kcal,
4 plastry szynki z gyrosem 53 kcal
jabłko 50 kcal
Pozwoliłam sobie na obrzarstwo.

Dziś zaczęło się lepiej
Jogurt 131 kcal
moja ukochana kawa 40 kcal
potem jeszcze jedna 40 kcal
jabłko 50 kcal
 truskawki 7 szt  42 kcal
sałatka z rzodkiewek z jogurtem naturalnym ok 200 kcal
jabłko 50 kcal.

553 kcal. nieżle :)

2011-05-05
No dziś czwarty dzień. Trochę brakuje mi pieczywa ale myślę , że wytrzymam.
Śnidanie
koktjl warzywny ogórek zielony, kefir, koperek, pietruszka zielona ok.160 kcal 250 ml.
2kromki pieczywa żytniego wasa 114 kcal
i 4 plastry szynki gyros 50 kcal.
Oczywiście moja ukochana kawa z mlekiem 40 kcal.
Następny posiłek to przekąska kaputa kiszona ok 100 g - 20 kcal
i jabłko 50 kcal,
następna kawa z mlekiem 40 kcal.
No i już na koncie mam jakieś 434 kcal.
Nastepnie serek wiejski light 122 kcal .
To prwie koniec na dziś mam nadzieje, że do jutra wytrzymam ewentualnie zjem jakieś jabłko lub wypiję sok. jakieś 50 kcal.

2011-05-04
ja zjadłam ok 1/2porcji to jakieś 180 kcal
podwieczorek kawa z mlekiem i jabłko razem jakieś 90 kcal
kolacja serek wiejski wersji light 122 kcal i szklanka soku pomidorowego jakieś 50 kcal

2011-05-04
Juz pora obiadu u mnioe dzis sałatka z tuńczyka mniam :0
puszka tuńczyka 110 kcal
papryka 1/2 15 kcal
cebula mała 34 kcal
ryż 50 g ok 170 kcal
obiad 329 kcal
pyszna sycaca i zostało jeszcze na kolacje no juz jestem pełna :)

2011-05-04
Dziś trzeci dzień diety .
Śniadanie 2 kromki pieczywa chrupkiego 54 kcal
4 plastry szynki z gyrosem Aldi 46 kcal
4 plasterki ogórka ok 8 kcal
i oczywiście kawa z mlekiem 40 kcal

2011-05-03
Malutka ur się w styczniu, jest daj Boże maj a moja waga o zgrozo wacha się między 77 a 76 kg, przed ciążom 64 kg. Postanowiłam ODCHUDZAM SIĘ!
Już dzis jestem 2 dzień na diecie . Mój jadłospis:

poniedziałek 2 maj
Śniadanie -serek wiejski light 150 g -120 kcal
 II śniadanie kawa z mlekiem ok 40 kcal
przekąska Kefir 250 ml  ok 200 kcal
jabłko ok 50 kcal
kawa z mlekiem ok 40 kcal
serek wiejski light 150 g -122 kcal

Drastycznie ale od czegoś trzeba zaczać zeby zmiejszyć łaknienie.
Pierwszy dzień to zaledwie 572 kcal. Trzymam kciuki sama za siebie :)

wtorek dzień świąteczny 3 maj

śniadanie- jogurt jagodowy 131 kcal
kawa z mlekiem ok 40 kcal
sola 200g -300 kcal
surówka z kiszonej kapusty 100 g 81 kcal
ziemniak gotowany z koperkiem 90 kcal
jabłko 50 kcal
kawa z mlekiem 40 kcal
sok pomidorowy 1 szklanka 47 kcal

No , dziś pozwoliłam sobie na więcej 779 kcal ale w tym godzina pływania na basenie w pewnym stopniu wyrównuje moje kcal.:) Mam nadzieje, że dam rade i się nie zlamie. Postanowiła się nie ważyć aż do poniedziałku :) bo i po co, żeby czuc rozczarowanie, że kg nie ubywa. W czerwcu powrót do pracy muszę się prezentować:)



2011-02-26
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem. Staruszka zatrzymała się , nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytał: Kim jesteś?. Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały :Ja?. .Nazywają mnie smutkiem. Ach smutek , zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego. Znasz mnie?, zapytał smutek niedowierzająco. Oczywiście , przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce. Tak sądzisz.., zdziwił się smutek ,to dlaczego nie uciekasz przede mną. Nie boisz się?. A dlaczego miałbym przed Tobą uciekać, mój miły?. Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego , kto przed Tobą ucieka. Ale powiedz proszę , dlaczego jesteś taki markotny?. Ja .jestem smutny, odpowiedział smutek łamiącym głosem. Staruszka usiadła obok niego . Smutny jesteś.., powiedział i ze zrozumieniem pokiwała głową . A co Cię tak bardzo zasmuciło?. Smutek westchnął głęboko . Czy rzeczywiście spotkał kogoś , kto będzie chciał go wysłuchać? >Ileż razy już o tym marzył. Ach , ..wiesz., zaczął powoli z namysłem, najgorsze jest to ,że nikt mnie nie lubi. Jestem stworzony po to , by spotykać się z ludźmi towarzyszyć im przez pewien czas. Ale gdy tylko do nich przyjdę , oni wzdrygają się z obrzydzeniem. Boją się mnie jak morowej zarazy . I znowu westchnął. Wiesz.., ludzie wynaleźli tyle sposobów , żeby mnie odpędzić. Mówią : tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać. A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności. Mówią :co nie zabije , to wzmocni. I dostają zawału. Mówią : trzeba tylko umieć się rozerwać. I rozrywają to , co nigdy nie powinno być rozerwane. Mówią :tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez. Albo odurzają się alkoholem i narkotykami , byle by tylko nie czuć mojej obecności. Masz rację , potwierdziła staruszka, ja też często widuję takich ludzi. Smutek jeszcze bardziej się skurczył. Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi. Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą. Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany. Smutny człowiek jest bardzo wrażliwy . Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany która co pewien czas się otwiera. jak to boli! . Przecież wiesz, że dopiero wtedy , gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany. Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał. Wolą zasłaniać blizny fałszywym uśmiechem. Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia. Smutek zamilkł. Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze , potem zaczęło ich przybywać , aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem. Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie. Płacz , płacz smutku, wyszeptała czule. Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił. Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam. Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już Cię nie pokona. Smutek przestał płakać. Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją towarzyszkę, ale kim Ty właściwie jesteś?. Ja? , zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko. Ja jestem nadzieja !!

hm , trochę przydługaśne ,ale nie musicie czytać
kązdy gdzieś mieszka ,ja nigdzie -łazęguję
a co mi tam mam to gdzieś , zamieszkam w świecie bajek
pozdrawiam ciepło w zimny wieczorek


Jest tylko jedno lekarstwo na duże kłopoty - małe radości...Waggerl
[nie mam nic do powiedzenia]


Kim jestem 2011-02-26
Kiedy Bóg stworzył kobietę, był to już 6 dzień jego pracy w dodatku po
godzinach... Pojawił się anioł i zapytał:
- Czemu tyle czasu Ci to zajmuje?
Bóg mu odpowiedział:
- Widziałeś zamówienie? Musi być całkowicie zmywalna, ale
nie plastikowa, ma 200 ruchomych części, wszystkie wymienne, działa na kawie
i resztkach jedzenia. Ma łono, w którym się mieści dwoje dzieci naraz, które
znika (kiedy, pojęcia nie mam). Ma taki pocałunek, który leczy każdą rzecz
od startego kolana do złamanego serca.
Anioł starał się powstrzymać Boga:
- To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do
jutra.
- Nie mogę, powiedział Bóg. Jestem tak blisko skończenia tego dzieła.
Anioł zbliżył się i dotknął kobiety:
- Ale zrobiłeś ją taką miękką?
- Ona jest miękka, ale jest także twarda. Nawet nie wiesz, ile może znieść
lub osiągnąć.
- Będzie myśleć? - spytał Anioł
/szowinistyczna świnia z tego anioła - przyp. tłumacza/
Bóg odpowiedział:
- Nie tylko będzie myśleć. Będzie rozumować i negocjować.
Anioł zauważył coś, zbliżył się i dotknął policzka kobiety.
- Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się jej
dać za wiele rzeczy.
- To nie skaza, to łzy.
- A po co są łzy? - zapytał Anioł
Bóg powiedział:
- Łza, to jest forma, którą ona wyraża swą radość, wstyd, rozczarowanie,
samotność, ból i dumę.
Anioł był pod wrażeniem.
- Jesteś geniuszem. Pomyślałeś o wszystkim, to prawda, że
kobiety są zdumiewające.
- Kobiety mają siłę, która zdumiewa mężczyzn. Mają dzieci, przezwyciężają
trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości.
Uśmiechają się, kiedy chcą krzyczeć,
śpiewają kiedy chcą płakać, płaczą kiedy są szczęśliwe i śmieją się kiedy są
zdenerwowane. Walczą o to, w co wierzą, sprzeciwiają się niesprawiedliwości,
nie zgadzają się na"nie" jako odpowiedź, kiedy wierzą, że jest lepsze
rozwiązanie. Nie kupią
sobie nowych butów, ale dzieciom tak... Idą do lekarza z
przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo, płaczą kiedy ich dzieci
osiągają sukcesy i cieszą się, kiedy przyjaciele odnoszą sukcesy. Łamie się
im serce, kiedy umiera przyjaciel, cierpią kiedy tracą członka rodziny, ale
są silne kiedy nie mają skąd wziąć siły. Wiedzą, że objęcie i pocałunek mogą
uzdrowić zranione serce. Kobiety są różnych kolorów, wielkości i kształtów.
Prowadzą samochody, latają samolotami, wysyłają Ci e-maile, żeby powiedzieć,
że Cię kochają. Serce kobiety jest tym, co powoduje, że świat się kręc


Zobacz serwisy INTERIA.PL